10 rzeczy, których być może nie wiecie o Orwellu

  • Orwell był pierwszym intelektualistą, który użył określenia „zimna wojna” do opisania ideologicznego i politycznego starcia między USA i ZSRR. Zrobił to w eseju „Ty i bomba atomowa”.
  • Naprawdę nazywał się Eric Arthur Blair, urodził się w Indiach, gdzie jego ojciec był nadzorcą uprawy opium. Swój pseudonim wybrał dość patriotycznie. George pochodzi od St. George, św. Jerzego, patrona Wielkiej Brytanii, a Orwell od rzeki Orwell, płynącej na wschodzie kraju. Choć niektórzy sugerują, że George to imię po… wujku. Co ciekawe, przez długi czas Orwell wiódł niemal „podwójne”, odrębne życie niż Blair – Blair spotykał się z rodziną i znajomymi z tego kręgu, a jako Orwell miał innych znajomych.
  • Naciskany przez ojca wstąpił do Królewskiej Policji Imperialnej, ale w… Birmie. Podczas pobytu nauczył się birmańskiego, aby płynnie porozumiewać się z mieszkańcami. Powrócił do Anglii na urlop z powodu choroby tropikalnej i ostatecznie postanowił zostać na miejscu i zająć się pisarstwem. Podobno z Birmy przywiózł też kilka… tatuaży.
  • W 1946 r. Orwell napisał esej o tym, jak według niego powinien wyglądać idealny pub. Wskazał w nim 10 niezbędnych rzeczy, w tym np. dostępność aspiryny. Esej zatytułował „The Moon Under Water”. Dziś istnieje w Wielkiej Brytanii kilka pubów o tej nazwie.
  • Orwell mimo bycia zdeklarowanym ateistą był też przesądny. Podobno podczas nauki w Eton rzucał zaklęcia na „laleczkę” szkolnego łobuza. Po tym jak chłopak zmarł na białaczkę, Orwell przez resztę życia wierzył, że zabiło go zaklęcie woodoo.
  • W latach 1936-1937 Orwell walczył w wojnie domowej w Hiszpanii przeciwko siłom generała Franco. Został postrzelony w szyję przez snajpera, a kula minimalnie minęła aortę. Był leczony m.in. elektrowstrząsami. Nigdy już nie trafił na front, mimo że chciał walczyć w II wojnie światowej. Ze względu na stan zdrowia został jednak korespondentem wojennym.
  • Jako zdeklarowany antykomunista Orwell doniósł na 37 znanych mu pisarzy, których podejrzewał o sympatyzowanie z Sowietami.
  • Orwell chcąc pisać o problemach uboższych klas, przez kilka lat sam żył i pracował jak oni. Zdarzało mu się nawet żebrać o pieniądze. Doświadczenie nędzy, pracy sezonowej jako kelner, pomywacz czy zbieracz chmielu i momentów zupełnej pustki w portfelu w latach 1928-1929 opisał w „Down And Out In Paris And London”. Oczywiście, niebezpieczeństwo nędzy nie było w jego przypadku skrajne – zawsze miał kogoś z rodziny, do kogo mógł wpaść na obiad lub pomieszkać trochę.
  • W 1944 r. wraz z żoną adoptował urodzonego 14 maja Richarda Horatio. Niestety żona Orwella zmarła rok później, gdy Richard miał zaledwie 10 miesięcy. Orwell zdecydował się wychować syna samemu i starał się zapewnić mu szczęśliwe dzieciństwo. Niestety, sam Orwell także zmarł wcześnie, w 1950 r., w wieku 47 lat. Richardem zaopiekowała się młodsza siostra pisarza, Avril. Ostatnie chwile Orwell spędził w szpitalu, zmarł samotnie, o czym Avril i Richard dowiedzieli się z porannych gazet następnego dnia.
  • Najsłynniejsze neologizmy Orwellowskie to: nowomowa (new-speak), policja myśli (thought police), dwójmyślenie (doublethink) i myślozbrodnia (thoughtcrime), nieosoba (unperson). Do klasyki należą cytaty z „Folwarku zwierzęcego” czy „Roku 1984”.

W urodziny Orwella – i nie tylko – pamiętajcie, że świat to miejsce, gdzie: „Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych”, a „Wielki Brat patrzy”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *